render('@app/views/_partials/header-menu'); ?>

Mój prąd - 2019 - planowany

Mój prąd - 2019 - planowany

 

Rząd chce uruchomić program „Mój prąd”, w ramach którego 200 tys. rodzin dostanie po 5000 zł dofinansowania do fotowoltaiki. Portal WysokieNapiecie.pl sprawdził skąd taki poziom dotacji, czy instalacje PV będą się teraz opłacać, kiedy ruszą wypłaty i jak wzrost ilości energii ze słońca wpłynie na system elektroenergetyczny Polski.

W ramach programu „Mój prąd”, zapowiedzianego we wtorek przez premiera Morawieckiego, prywatni odbiorcy energii elektrycznej mają otrzymać dotacje maksymalnie do 50 proc. wartości instalacji fotowoltaicznej, ale nie więcej niż 5 tys. zł. Budżet programu wyniesie 1 mld zł.

W rzeczywistości niemal wszyscy beneficjenci programu skorzystają z maksymalnej wysokości dotacji, bo „Mój prąd” obejmie instalacje o mocach od 2 do 10 kW, a ich dzisiejsze ceny to 10-50 tys. zł. Bardzo rzadko Polacy instalują jednak na swoich dachach mniej niż 3 kW (za ok. 15 tys. zł), a stosunkowo często 10 kW (50 tys. zł). Zwykle wybierają instalacje po 4-6 kW (za 20-30 tys. zł). W praktyce rządowa dopłata z „Mojego prądu” pokryje więc tylko ok. 15-25 proc. wartości inwestycji w panele słoneczne (o ile dotacja nie będzie jeszcze opodatkowana, jak to już bywało).

To, czy dotacja będzie można połączyć z ulgą termomodernizacyjną, w ramach której inwestorzy prywatni mogą odpisać sobie koszt systemu fotowoltaicznego (do wysokości 53 tys. zł) od podatku dochodowego dopiero się rozstrzygnie. – Regulamin programu powinien zostać ogłoszony w ciągu najbliższych tygodni, bo chcemy z nim ruszyć jak najszybciej – zapewnia Aleksander Brzózka, rzecznik prasowy Ministerstwa Środowiska.

żródło wysokienapiecie.pl